Oczywiście nie chodziło mi o to, że Wasze szczeniaczki mają pchły:) Nie mają. Spokojnie. Ale chyba pchła daje więcej czasu na naciśnięcie migawki… Z każdym tygodniem będzie coraz gorzej, gdyż teraz jak już poddałam się i zrozumiałam, że nie dam rady zrobić zdjęcia w interakcji, to chociaż mogłam na śpiąco… Za dwa tygodnie każdy szmer, będzie sprawiał, że 9 maluchów będzie się natychmiast budziło i po mnie skakało z radością szaleńca.
Zanim przejdziemy do efektów sesji, jeszcze jedna sprawa… Widząc, że literka J nie jest dla właścicieli łatwa (z B rok temu poszło rewelacyjnie), zdecydowałam, że ci z Was, którzy podali mi już imiona na J dostaną je w rodowodzie, natomiast reszcie nadam ja do rodowodu, a w domku każdy będzie wołał zgodnie z upodobaniem. Imiona rodowodowe psów są zwyczajowo w języku angielskim jeżeli nazwa hodowli jest po angielsku i nie nadaje się do dokumentów imion śmiesznych. A w rodzinie wiadomo… jest dowolność. Dlatego nadam zgodnie z moją wizją wnuków:)
Dziś przedstawię drogim rodzinom oczekującym malucha zdjęcia grupowe… Jutro wstawię pojedyncze. Oto i cała banda jeszcze aniołków:









