Maluchy przybierają bardzo ładnie, jedynie Batman ponad normę i to jeszcze kosztem mamusi i jej wypoczynku. Cała ósemka je – to Batti wypoczywa i nie ma ochoty. A jak po godzinie karmienia Meg chce iść do chłodniejszego pomieszczenia rozlega się wrzask obużenia – bo on właśnie skończył drzemkę i gdzie należny cyc?! Budzi wtedy całe rodzeństwo słodko śpiące po posiłku i po chwili wszyscy stwierdzają, że jednak może coś jeszcze zmieszczą i Megusia z westchnieniem wraca do obowiązków macierzyńskich…




